Allegro - największe aukcje internetowe, najniższe ceny! Kup i sprzedaj!
Google
motywy literackie

streszczenia lektur

Epoki literackie:

Starożytność
Średniowiecze
Renesans
Barok
Oświecenie
Romantyzm
Pozytywizm
Młoda Polska
Dwudziestolecie Międzywojenne
Współczesność
Strona Główna

Inne materiały:
Materiały mogące się przydać
Motywy literackie
Streszczenia lektur - całość
Słowniczek-całość

Reklama:

Meble pierzchała
Darmowe gry java
Streszczenia lektur

statystyka

WSPÓŁCZESNOŚĆ:


"DŻUMA" - ALBERT CAMUS:
Akcja utworu rozpoczyna się w latach 40 XX wieku (Camus chcąc podkreślić ponadczasowość swego utworu nie ujawnia dokładnego roku) w mieście Oran. Pierwszą datą dzienną, podaną w utworze, jest 16 kwietnia, dzień, w którym doktor Bernard Rieux, wychodząc ze swojego gabinetu, natknął się na zdechłego szczura. Jest to zapowiedź epidemii, która obejmie Oran w swe posiadanie na okres dziesięciu miesięcy (z kolei ostatnią pewną datą jest luty następnego roku, kiedy to do miasta zaczynają powracać ludzie).
Mieszkańcy Oranu z niedowierzaniem obserwują pojawienie się szczurów masowo zdychających na ulicach, zaraza zaskoczyła ich kompletnie.
Gdy pojawiają się przypadki zachorowań i śmierci ludzi, władze miasta i lekarze nie wierzą w możliwość epidemii. Dr Pastel, starszy kolega Rieux'a, pierwszy użył słowa "dżuma". Gdy liczba zmarłych doszła do 30 dziennie, ogłoszono wreszcie stan epidemii i zamknięto bramy miasta.
Najboleśniejszą konsekwencją zamknięcia bram była nagła, niespodziewana rozłąka z najbliższymi, uczucie uwięzienia, wygnania, utraty wolności. Pogłębiły się te uczucia, gdy zabroniono korespondowania, bo listy też mogły przenosić infekcję. Przeciążenia linii telefonicznych spowodowało przerwanie połączeń międzymiastowych. Jedynym łącznikiem ze światem były telegramy, ograniczone do 10 słów. Przed sklepami pojawiły się wielkie kolejki, wywołane brakiem żywności, coraz więcej ludzi stawało się bezrobotnych.
Mieszkańcy nie zdając sobie sprawy z sytuacji w jakiej się znaleźli, próbują uciekać, buntują się przeciw zarządzeniom władz miasta, ale jednocześnie obojętnieją na jęki i skargi umierających.
Stopniowo miasto ogarnia przygnębienie. Nieliczni aktywni pracują w formacjach sanitarnych organizowanych przez Tarrou. Na stadionach tworzy się obozy dla rodzin zmarłych, by ich w ten sposób poddać kwarantannie.
Do próbujących ucieczki z miasta strzelano, co wywołało rozruchy, wobec czego władze ogłosiły stan oblężenia. Wprowadzono zaciemnienie od godz. 11. Z czasem zniesiono uroczyste pogrzeby, a gdy zabrakło miejsc na cmentarzach, zwłoki zaczęto palić w krematorium.
Ciągły stan zagrożenia powodował stopniowe przyzwyczajanie się do tej sytuacji. Ludzie zaczęli tracić pamięć, pozbywać się wielkich uczuć.żyją teraźniejszością. Wieść o cofaniu się choroby przyjęto z niedowierzaniem.
25 stycznia prefekt wydał rozkaz, by przywrócić oświetlenie. Ludzie znowu zaczęli się uśmiechać. Gdy w lutym bramy miasta wreszcie się otworzyły, mieszkańców ogarnęła szalona radość.
Zachowanie ludzi w mieście ogarniętym dżumą kojarzy się z czasami wojny - zgodnie z alegorycznym znaczeniem powieści. Rozłąka z najbliższymi, samotność, wygnanie, zagrożenie śmiercią, obozy, masowe groby, krematoria, zaciemnienie, braki żywności - to wszystko przypomina życie ludzi w czasie wojny.
Interpretacja tytułu:
Tytuł utworu nadany przez autora ma charakter nie tylko dosłowny, ale i metaforyczny. Dzięki niemu Camus ukazał zjawisko o wiele szersze i głębsze znaczeniowo.
Metafora śmierci: śmierć jest również zarazą, tyle że nieskończenie powszechniejszą niż dżuma, umrzeć musi każdy człowiek. Istotą utworu byłby, według takiej interpretacji, różne postawy ludzkie wobec śmierci.
Metafora Zła: Zło towarzyszy człowiekowi od początku jego dziejów, jest przeciwieństwem Dobra i przyjmuje nieskończoną liczbę postaci. W tym kontekście słowa zamykające utwór nabierają znaczenia, że Zła nie można pokonać "na zawsze". Tak jak mikroba zarazy udało się jedynie uśpić, Zła także nie można zniszczyć całkowicie i ostatecznie.
"Dżuma" jako gatunek literacki to parabola (przypowieść). Narrator nazywa swój utwór kroniką, a więc chronologicznym zapisem wydarzeń od 16 kwietnia do połowy lutego, których narrator był uczestnikiem i naocznym świadkiem. Stara się być bezstronny, obiektywny, unika ocen, ale nie komentarzy. Korzysta również ze świadectw innych: cytuje notatki Jeana Tarrou, wrażenia i wypowiedzi innych bohaterów.
Ważne postacie:
Dr Bernard Rieux - główny bohater powieści, narrator. Doktor wie czego chce, nie ulega naciskom, niełatwo go skłonić do kompromisów. Jak trzeba to pracuje 20 godzin na dobę, odwiedza chorych, przecina wrzody, zarządza odwiezienie do szpitala, walczy z rodziną, która nie chce się rozstać z bliskim. Doskonale rozumie postawy innych ludzi wobec zarazy. Jest wrażliwy, nigdy nie przyzwyczaił się do śmierci. Nie może patrzeć na śmierć niewinnego dziecka - Filipa, którego nie uleczyło podane serum. Doktor jest ateistą, samotnie walczy ze światem i złem.
Cottard - przestępca, nie należał do grupy bohaterów walczących z epidemią. Był zadowolony z epidemii, bo czuł się bezpieczny, ponieważ w tym czasie nie zwracano uwagi na sprawę przestępstw. Przerażony gdy epidemia się skończyła. Bał się tego co może go spotkać. Strzelał z okien do tłumu i został aresztowany przez policję. Reprezentował to, co złe w ludzkiej naturze.
Ojciec Pannelaux - jezuita, początkowo uważał dżumę za karę za grzechy ludzkie i uznawał tylko konieczność modlitwy i pokuty. Później, będąc świadkiem śmierci synka sędziego Ottona, przeżył wewnętrzne przeobrażenie i zmienił swoje stanowisko odnośnie dżumy, zrozumiał, że należy czynnie przeciwstawić się jej i wstąpił do formacji sanitarnych, by walczyć z nią wraz z innymi.
Jean Tarrou - Dobroduszny, zawsze uśmiechnięty. Kiedy ogłoszona została epidemia, zgłosił się do doktora Rieux z propozycją pomocy i współpracy. Organizuje ochotnicze formacje sanitarne, zajmujące się transportem i izolacją chorych. Był synem prokuratora. Marzy by zostać świętym. Jest człowiekiem dobrym, okazuje przyjaźń Cottardowi. Zachorował w końcowym stadium epidemii, umierał w ciszy, uśmiechając się do doktora i jego matki.
Joseph Grand -skromny urzędnik, dobry, cichy, porzucony przez żonę, którą mimo to nadal kochał, pomagał potrzebującym, przyłączył się do oddziałów sanitarnych i z poświęceniem w nich pracował. Zamierzał napisać dzieło, by zadziwić nim krytyków, ale wciąż pracował nad pierwszym jego zdaniem. O jego literackiej pasji Rieux wyrażał się z szacunkiem, uważał, że każdy ma prawo postępować jak uważa.

Polecamy:

-Mieszkania Gdańsk
-Nie kapujesz? Podkapuj
-Noble Bank
-Tapety samochodów
-deratyzacja
-napełnianie zbiorników lpg
-haccp iso 22000 szkolenia





















motywy literackie
streszczenia lektur
opracowania lektur

Kontakt: wanke.m@gmail.com


(c) 2005-2007 Copyright by wanq. All rights reserved.